Jeden biznes to za mało – czyli o potrzebie różnorodności w życiu zawodowym

Malgorzata Ciuksza

Kasia – lekarka i malarka

Skończyła jeden z najlepszych uniwersytetów medycznych w Polsce, zrobiła specjalizację w zakresie pediatrii i nadal, mimo tego, że bardzo lubiła swoją pracę, nie czuła się spełniona. Brakowało jej tego „czegoś”. Zawód, a raczej powołanie, jej nie wystarczało do wyrażenia siebie w pełni. Osiem lat temu, czyli w wieku 31 lat, kupiła profesjonalne farby i sztalugę i po prostu w końcu zaczęła malować obrazy, tak jak zawsze chciała. Marta, jej koleżanka, jakiś czas temu pomogła jej zorganizować własną wystawę i od tego czasu Kasia regularnie sprzedaje swoje obrazy. Pieniądze zarobione ze sprzedaży to jej drugi dochód, z którego spokojnie żyje. Swojej pracy jako lekarki nigdy nie zamierza zostawić. Robi w życiu dwie rzeczy, które kocha i przy tym zarabia na obu pieniądze, które zapewniają jej poczucie bezpieczeństwa i – jak mówi – „normalne” życie.

 

Fabio – policjant i tatuażysta

Został policjantem, bo w dzieciństwie naoglądał się całej masy filmików z policjantami w roli głównej. Ten zawód to takie spełnienie jego dziecięcych marzeń. Oczywiście rzeczywistość okazała się inna niż w filmach, ale Fabio i tak kocha swoją pracę. Prócz tego jest piekielnie zdolnym rysownikiem. Na początku na lekcjach w szkole rysował w zeszycie policjantów, a z czasem na prośbę kolegów i koleżanek inne wzory. Jego żona wpadła na pomysł by zaczął malować na ciele i tak zaczęła się jego przygoda z tatuażem. Otworzył swój salon i weekendami swoje twórcze pomysły przelewa na ciała swoich klientów. Jako policjant wyróżnia się i wszyscy mieszkańcy miasteczka w którym żyje, szanują go za jego kreatywność.

 

Marcin – sprzedawca i prezenter telewizyjny

Marcin jest doskonałym sprzedawcą. Z zawodu i prywatnie. Sprzeda wszystko i dla wszystkich. Robi to z klasą, nienachalnie. Najwięksi specjaliści z branży są pod wrażeniem jego naturalnego talentu. Od kiedy pewien założyciel lokalnej telewizji dostrzegł w nim talent również prezenterski, ma już dwa swoje autorskie programy, oraz jako konferansjer prowadzi eventy i szkolenia dla dużych firm, które zna dzięki swojej pracy jako sprzedawca. Żadnego z „projektów” – jak mówi – „przenigdy nie zostawi”. Realizuje się w obu zawodach naraz.

 

Floriana – fryzjerka i piosenkarka

Floriana zmieniała mój kolor włosów w trakcie jednego z moich pobytów na Sycylii. Zrobiła to precyzyjnie, delikatnie i profesjonalnie. Miała kilka lat doświadczenia. Sama pochwaliła się, że oprócz tego, że pracuje jako kolorystka również śpiewa w zespole rockowym, który sama założyła. Pochodzi z muzykalnej rodziny i zawsze chciała, tak jak rodzice – oprócz śpiewania – mieć coś jeszcze. Coś swojego. Bycie kolorystką u najlepszego fryzjera w mieście to dla niej synonim stabilności i bezpieczeństwa. Własny zespół, z którym koncertuje po lokalnych miasteczkach, to pasja i naturalna kolej rzeczy w jej rodzinie. Nie wyobraża sobie porzucić żadnej z prac, które wykonuje z uśmiechem na ustach i pasją w sercu.

 

Florianę, Marco, Kasię i Marcina zapytałam dlaczego zawodowo robią dwie rzeczy naraz. Odpowiedzią wcale nie były pieniądze. Chodzi o lubienie tego co robią, pasję, stabilność, bezpieczeństwo, realizację siebie, swoich potrzeb oraz o… różnorodność w życiu. Wszyscy ci 25-pięcio i 40-latkowie podkreślali potrzebę i siłę różnorodności w swoich życiach. To właśnie różnorodność jest najlepszą receptą na nudę. Niczym drzemka w ciągu dnia pozwala rozpocząć dzień na nowo, sprzyja kreatywności, a z badań wynika, że regeneruje mózg i wydłuża jego sprawność. Każda zmiana spowodowana różnorodnością, nawet ta mikro w ciągu dnia, odmładza umysł. Dlatego właśnie warto robić w życiu zawodowym kilka różnych rzeczy zamiast zamykać się w monotonni jednej pracy.

Jaki z tego wniosek? Otóż taki, że stała praca plus własny biznes albo dwa różne biznesy to najlepszy sposób nie tyle na zarabianie pieniędzy, ale na ćwiczenie naszych mózgów i tym samy dłuższe życie. Ćwiczmy więc je bezustannie!

 

Mój felieton dostępny w oryginale na portalu Business & Prestige.

 

Jeden biznes to za mało – czyli o potrzebie różnorodności w życiu

0
Zostaw komentarz