Historia celebrity2use – czyli jak kupować i jednocześnie pomagać?

celebrity2use

Kto powiedział, że w życiu trzeba skupiać się tylko na jednej dziedzinie? My robimy dużo interesujących, pożytecznych i satysfakcjonujących nas rzeczy. Emanuele ukończył inżynierię komputerową i ma doktorat ze sztucznej inteligencji. Jest twórcą aplikacji, które wykorzystując „natural language processing” potrafią rozmawiać z ludźmi oraz wyciągać wnioski z komentarzy, które pozostawiamy w internecie. Ja, jak wiecie, jestem praktykującą prawniczką, sporo piszę, a także zachęcam do podróży rozwojowych po włoskiej Ligurii. Prócz tego razem z Emanuele stworzyliśmy nasz start-up – celebrity2use BUY.HELP.FEEL. To o nim rozmawiała z nami Magdalena Koźmala z Business & Prestige. Enjoy!

Wywiad znajdziecie na stronie portalu B&P klikając tutaj.

„Jak kupować i jednocześnie pomagać? Niezwykła historia biznesu odpowiedzialnego społecznie.”

“Współczesny biznes nie równa się jedynie zyskowi. To również idee, wartości, emocje, dobra zabawa, kreatywność, działania ponadnarodowe i realizowanie pewnej wizji, i przede wszystkim – ludzie.” Z twórcami celebrity2use – Małgorzatą Ciukszą i Emanuele Di Rosa – pierwszego na świecie startupu, który sprzedaje rzeczy osób publicznych i jednocześnie dzieli się zyskiem z organizacjami pozarządowymi – rozmawia Magdalena Koźmala.

B&P: CSR czyli społeczna odpowiedzialność biznesu to koncepcja, zgodnie z którą firmy na etapie tworzenia biznesplanu uwzględniają interesy społeczne, dobro innych czy ochronę środowiska. Wasz oryginalny sklep internetowy celebrity2use nie tylko uwzględnia te interesy, ale jest w zasadzie na nich zbudowany. Jak to działa?

C2U: Tak. celebrity2use to nowatorski, społecznie odpowiedzialny sklep internetowy.Zbudowany został na wartościach solidarności i zaufania, na bazie idei recyklingu, sharing economy i solidarity economy. Za jego pośrednictwem można kupić np. ubrania, buty, książki, gadżety i inne rzeczy osób publicznie znanych. Osoby publiczne korzystając ze swojej popularności mogą dzięki nam sprzedać swoje używane rzeczy, których już nie chcą lub nie potrzebują i pod warunkiem, że minimum 20%, a zazwyczaj 60% ceny zostanie przeznaczona na rzecz fundacji lub stowarzyszenia. To swego rodzaju nowoczesny recykling. Dzięki niemu wszyscy – zarówno klienci sklepu jak i osoby publiczne oraz my jako twórcy sklepu, możemy pomagać innym.

B&P: Na czym konkretnie polega pomoc?

Przychodem dzielimy się z naszymi Partnerami, czyli zaufanymi fundacjami i stowarzyszeniami, które wiedzą jak pomagać innym. Dzięki idei 2-stopniowej i niezależnej płatności klienci mają 100% pewności, że Solidarity Tax – czyli wpłata stanowiąca między 20% a 60% ceny, w zależności od rzeczy, trafia bezpośrednio na rachunek bankowy jednego z naszych Partnerów. Wpłata ta nie jest dodatkową kwotą, lecz częścią ceny. Przekazywana jest bezpośrednio przez klienta sklepu na rachunek danej fundacji lub stowarzyszenia. My jako sklep nie pośredniczymy w jej przekazaniu. Przepływ pieniędzy jest więc klarowny.

Naszymi Partnerami są Centrum Praw Kobiet, Centrum Wsparcia Imigrantów i Imigrantek, DKMS, Fundacja na Rzecz Prawnej Ochrony Zwierząt i Kontroli Obywatelskiej LEX NOVA, Fundacja na rzecz dzieci z autyzmem Synapsis i stowarzyszenie na rzecz osób LGBT Tolerado.

B&P: Skąd wziął się Wasz pomysł?

W listopadzie 2016 roku w centrum Berlina, nasza CEO przypadkowo spotkała swojego serdecznego przyjaciela, wokalistę zespołu Behemoth – Adama Darskiego. Zresztą nie pierwszy raz, bez wcześniejszego umawiania się, okazało się, że są razem w tym samym miejscu, gdzieś w świecie. W trakcie wieczornych pogawędek o życiu, śmierci, miłości i bardziej banalnych sprawach, Adam przekazał naszej CEO informację, że „ma tonę swoich ubrań i nie wie co z nimi zrobić”. Informacja ta jednym uchem weszła do głowy naszej CEO, a drugim uchem równie szybko z jej głowy wyszła. Miesiąc później nasza CEO opowiadała tę historię bliskiej jej osobie, współtwórcy projektu, którego wielka wyobraźnia i kreatywność natychmiast stworzyły obraz e-sklepu z rzeczami używanymi osób publicznych. Nasza otwarta na świat CEO spontanicznie dodała nutę niezwykłości do tego zwykłego projektu e-commerce poprzez włączenie pomysłu dzielenia się zyskiem z fundacjami i stowarzyszeniami. Do tego wszystkiego współtwórca projektu wpadł na pomysł stworzenia systemu 2-stopniowej płatności. Warunkiem zakupu rzeczy jest, jak mówiliśmy, przekazanie przez klienta części ceny czyli Solidarity Tax bezpośrednio na rachunek bankowy fundacji lub stowarzyszenia. Nad całym projektem ciężko pracowaliśmy przez 10 miesięcy. Dzięki temu autorskiemu konceptowi biznesu staliśmy się pierwszym na świecie startupem, który sprzedaje rzeczy osób publicznych i jednocześnie dzieli się zyskiem z organizacjami pozarządowymi w sposób absolutnie klarowny.

celebrity2use black 700x200

B&P: Skąd taka nazwa sklepu?

Celebrity2use należy czytać jako „celebrity second use” – czyli z języka angielskiego można to przetłumaczyć jako „drugie użycie celebryty”. To taka gra słów. Używasz używanych rzeczy celebrytów do pomagania innym. Przy czym nie bójmy się używać słowa „celebryta”. Współcześnie nie ma ono już bowiem takiego negatywnego wydźwięku jak miało kiedyś. Współcześni “celebryci” to wcale nie “ludzie znani z tego, że są znani”. To najczęściej osoby wychodzące poza schematy, poza własną strefę komfortu, niezwykle pracowite i ambitne, wyróżniające się, bardzo wartościowe i świadome tego co i jak robią. Można ich nie lubić, można w ogóle nie interesować się nimi. Jednak nie można im odmówić siły z jaką mogą oddziaływać na świat. Dzięki swej rozpoznawalności kreują bowiem rzeczywistość. Mogą to robić negatywnie albo pozytywnie. W tym drugim wypadku mogą wskazywać innym co jest dobre, co warto robić, a nawet jak żyć. Dobrze dla świata jest gdy osoby publiczne potrafią podchodzić do siebie z dystansem, widzieć w świecie dobro i dzięki swej aktywności, pomagać innym. Z takimi osobami właśnie współpracujemy.

B&P: Biznesy typu e-commerce często działają automatycznie, na zasadzie self-service. Wy połączyliście sklep z koncepcją ekonomii solidarności. Jak to zrobiliście?

Idea naszego sklepu jest prosta – BUY.HELP.FEEL, czyli kupujesz, pomagasz i czujesz satysfakcję. Lubimy pomagać, znamy cudowne osoby publiczne, które widzą dobro w świecie, które nam zaufały, stały się częścią projektu i nam kibicują. Dzięki nim sklep pełni też rolę platformy łączącej fanów z ich idolami. Daje to nam dużo radości. Fani są nam wdzięczni. Czują satysfakcję bo wspierając organizacje pozarządowe dostają to o czym marzą, czyli rzeczy swoich idoli. Mogą je nosić, korzystać z nich lub używać tak jak oni robili to wcześniej. Wraz z rzeczą otrzymują od nas „Certyfikat autentyczności” podpisany własnoręcznie przez ich idola. Wzruszające historie naszych klientów – fanów Adama Darskiego, Marcina Możdżonka czy Anji Orthodox, można znaleźć na naszym blogu na stronie sklepu. Wspomnieć choćby warto historię Nikol z Czech, która kupiła koszulkę Adama Nergala Darskiego by wesprzeć fundację DKMS, która pomagała wcześniej jej zmarłemu na białaczkę partnerowi. Jej opowieść rozbiła nas emocjonalnie na milion małych kawałków. Jest umieszczona na naszym blogu na stronie sklepu.

Dopiero rozpoczęliśmy działalność, a ludzie już nam ufają. To duża satysfakcja po miesiącach ciężkiej pracy, ale tez oczywiście wielka odpowiedzialność. Pamiętajmy, że współczesny biznes nie równa się jedynie zyskowi. To również idee, wartości, emocje, dobra zabawa, kreatywność, działania ponadnarodowe i realizowanie pewnej wizji, przede wszystkim – to ludzie. Nie jesteśmy wyjątkowi, to trend ogólnoświatowy. Takich firm jest coraz więcej.

B&P: Dziękuję za rozmowę

Magdalena Koźmala

0
Zostaw komentarz