Dlaczego my, ludzie kultury Zachodu, podróżujemy?

Przecież mamy swoje domy będące symbolem bezpieczeństwa, harmonii i równowagi. Mamy gdzie spać i co jeść. Zarabiamy na to wszystko własne pieniądze chodząc do pracy, którą mniej lub bardziej lubimy. Niektórzy mają nawet to szczęście, że w swoich pracach mogą się realizować, a w swoich domach są przytulani przez osoby im najbliższe i sami też mogą ich przytulać. Czego nam więcej do szczęścia potrzeba? Co nas skłania do tego, by wychodzić z domu i ruszać w świat?

Nasi zwierzęcy przodkowie musieli żyć w podróży, aby znaleźć pożywienie lub schronienie przed goniącymi ich szakalami, wilkami czy innymi szablozębnymi tygrysami – ale my? Mamy przecież w zasięgu ręki wszystko, by poczuć się bezpiecznie, by zaspokoić swój głód czy inne podstawowe potrzeby. Nie musimy ani uciekać przed nikim, ani jechać daleko w poszukiwaniu pożywienia.

(…)

Kiedyś podróżowanie, poza poszukiwaniem pożywienia i schronienia, było związane z odkrywaniem nowych terenów czy kultur. Było celem wielkich imperiów szukających nowych ziem do podbicia oraz marzeniem romantycznych buntowników chcących odkryć alternatywną drogę do Indii. Celem było więc odkrywanie nieznanego.

Dziś, w dobie nowych technologii, ciężko jest odkryć coś nowego. Podróżnikiem może nazwać się każdy i nic w tym złego. Podróżowanie jest szybkie, łatwe, tanie i powszechnie dostępne jak nigdy. Te zmiany były i są nieuniknione, a można przecież czerpać z nich to co najlepsze. Współczesne podróże nie pozwalają na nowe odkrycia ziem czy kultur, ale za to dają możliwość poznania i zrozumienia drugiego człowieka i otaczającej go rzeczywistości. Pozwalają na zmianę naszej perspektywy postrzegania świata, zachęcają nasz umysł do uczenia się, otwierają nas na nowości, bombardują nasze umysły nowymi bodźcami – zapachami, smakami, dźwiękami czy widokami, i wreszcie – w konsekwencji – pozwalają poznać i zrozumieć samego siebie.

Bo miarą prawdziwości podróży nie są dziś kilometry na mapie. Jest nią głębokość relacji, jakie w trakcie podróży nawiązujemy z innymi i z samym sobą. Bo każda podróż to największa i niekończąca się nauka życia. Ci, którzy tych podróży zaznali, już nigdy z nich nie wrócą. Trwają one bowiem w ich sercach każdego dnia.

Mój tekst ukazał się w magazynie Business and Prestige. Powyżej fragment a pod linkiem całość.

Opracowanie: Dominika Job, kierownik redakcji Business & Prestige.

Photo: Karolina Łuczyńska

2+

Users who have LIKED this post:

  • avatar
Zostaw komentarz